Branża podzielona

RANKING

Lista TOP50

17 marca 2026

Image

Lista TOP50 największych polskich dealerów potwierdziła to, czego branża chyba się domyślała. Wolumenowe wzrosty za 2025 r. świętowały przede wszystkim firmy, które otworzyły się na marki zza Wielkiego Muru. Grupy pozbawione chińskiego zastrzyku znalazły się – z pozytywnymi wyjątkami – w trudniejszej sytuacji.

100 firm i grup dealerskich, które sprzedały w 2019 roku ponad 340 tys. nowych aut

Całodniowa konferencja skoncentrowana na szukaniu odpowiedzi na temat przyszłości rynku dealerskiego

Premierowe ogłoszenie Listy TOP50 2019: „na żywo” podczas uroczystej wieczornej gali

Wystąpienie gościa specjalnego prof. Marka Belki – Premiera RP, Ministra Finansów, prezesa Narodowego Banku Polskiego

Warto przy tym zwrócić uwagę, że firmy z dealerskiej elity, sprzedając już niemal co drugi nowy samochód, odpowiadają jedynie za 41 proc. wszystkich autoryzacji. Wnioski mogłyby wydawać się oczywiste – salony z topu działają bardziej efektywnie i w rezultacie sprzedają więcej aut na punkt od konkurencji z dołu. W dużej mierze rzeczywiście tak jest, bo podczas gdy branżowa średnia oscyluje wokół 377 aut na autoryzację, „duzi” dobijają już powoli do „pięćsetki”. Jest jedno ale – jeśli ograniczymy się wyłącznie do pierwszej dziesiątki polskiego rynku, okaże się, że przeciętny wynik w tym zestawieniu to około 451 aut na autoryzację. Czyli nadal sporo, ale jednak wyraźnie mniej. Skąd więc tak okazały rezultat? Głównie za sprawą dealerów, którzy w swoim portfolio mają Toyotę. W tej grupie średnia przebiła bowiem barierę… tysiąca, osiągając poziom 1051 szt., co pozwoliło „toyotowcom” kontynuować dobrą passę z 2020 r., kiedy jako jedyni notowali wzrosty względem poprzednich edycji rankingu.


Ubiegłoroczna lista była zresztą pod tym względem zupełnie wyjątkowa, bo i nie zdarzyło się do tej pory, żeby cały dealerski top niemal solidarnie zakończył zmagania na „czerwono”, czytaj: spadkiem sprzedaży. I chociaż czas pokazał, że covidowy rok 2020 nie był jednorazowym ewenementem, a dopiero początkiem dłuższej serii, której zakończenie trudno przewidzieć, to wygląda na to, że po trudnym okresie początku pandemii większość dealerów zdołała „wrócić do siebie”. Wynik pod kreską zanotowało 15 z 50 uczestników rankingu, ale co ciekawe w tym gronie znalazło się aż czterech przedstawicieli czołowej dziesiątki, nie wyłączając lidera rankingu sprzed roku – Grupy Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive, która zakończyła rok z wynikiem 20 583 sprzedanych aut, o 3,2 proc. niższym niż przed rokiem. Niewielki spadek nie przeszkodził firmie należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady w utrzymaniu pierwszego miejsca, chociaż topniejąca przewaga nad grupą pościgową zapowiada w nadchodzących latach zażartą walkę o miano największego.


Debiut niejedyny, bo po raz pierwszy w czołowej pięćdziesiątce zestawienia witamy również Toyotę Auto Kamiński, dealera z Wrocławia i Konina, który wskoczył na 47. pozycję, oraz Grupę Jaworski (43. miejsce) zajmującą się sprzedażą marek BMW i Toyota. Przed rokiem firma z województwa kujawsko-pomorskiego występowała pod brandem Jaworski Auto, który uwzględniał wyłącznie toyotową część biznesu. Rzutem na taśmę do TOP50 wskoczyła Grupa Auto Fus, zaliczając przy okazji drugi najwyższy wskaźnik wzrostu w całej „pięćdziesiątce”. Nową-starą twarzą na Liście jest natomiast Toyota Bielany, która po nieco słabszym okresie,kiedy prawie wypadła z „setki”, zaczęła w ekspresowym tempie odrabiać straty. Rok temu warszawski dealer awansował o 39 oczek, teraz poprawił rezultat o kolejne 13 miejsc.


Nie od dziś wiadomo, że znakomite wyniki sprzedażowe nie muszą pokrywać się ze zdrowymi finansami, dlatego z długoterminową oceną skutków pojawienia się chińskich producentów na razie się wstrzymamy. Nie ulega natomiast wątpliwości, że dziś to właśnie zaciąg z Dalekiego Wschodu napędza rynkowe wzrosty – najlepiej widać to na przykładzie Listy TOP50 największych polskich dealerów. W rekordowym (bądź bliskim rekordu, jeśli uwzględnimy nieoczywisty pod tym względem 1999) dla branży roku, w trakcie którego na drogi wyjechało 667,5 tys. nowych aut, swój rezultat wolumenowy poprawiło 36 grup z czołowej pięćdziesiątki. 22 z nich dysponowały autoryzacją przynajmniej jednego chińskiego brandu. Jeszcze ciekawiej prezentuje się grono spadkowiczów – wśród 14 firm, które zakończyły ubiegły rok pod kreską, w Chińczyków zainwestowała wyłącznie… jedna.


Nadreprezentacja producentów z Państwa Środka w portfelach czołowych przedstawicieli polskiej branży wpłynęła nie tylko na sprzedażowe wzrosty, ale także wskaźnik konsolidacji. Ten w firmach z TOP50 po raz pierwszy przekroczył 60 proc. (a dokładnie 60,95 proc.; +1,39 pkt. proc.), zaś w gronie obejmującym wszystkich graczy z pierwszej setki sięgnął 78,23 proc. (+1,16 proc. względem 2024 r., ale zarazem -0,06 proc. w porównaniu z rokiem 2023).

100 firm i grup dealerskich, które sprzedały w 2019 roku ponad 340 tys. nowych aut

Całodniowa konferencja skoncentrowana na szukaniu odpowiedzi na temat przyszłości rynku dealerskiego

Premierowe ogłoszenie Listy TOP50 2019: „na żywo” podczas uroczystej wieczornej gali

Wystąpienie gościa specjalnego prof. Marka Belki – Premiera RP, Ministra Finansów, prezesa Narodowego Banku Polskiego

Tę liczbę warto zapamiętać, bo niemal w 100 proc. pokrywa się ona ze zrealizowanym przez pierwszą dziesiątkę wolumenem sprzedaży… chińskich marek (22 tys. szt.). W tych okolicznościach nie będzie przesadą stwierdzenie, że dodatkowe wolumeny wśród branżowych gigantów generowały głównie nowe autoryzacje. Bez wsparcia ze Wschodu trzeci z rzędu wzrost lidera polskiego rynku (+16,98 proc.) – Grupy Cichy-Zasada/Sobiesław Zasada Automotive – okazałby się zapewne mniej imponujący, choć trzeba przyznać, że firma nie zapomniała o rozwoju najważniejszej, volkswagenowej części swojego biznesu. Na sukces grupy, oprócz siedmiu salonów BYD, pracował także m.in. pierwszy salon Porsche oddany do użytku na koniec 2024 r. W efekcie w ubiegłym roku branżowa jedynka sprzedała aż 36,5 tys. nowych aut, de facto podwajając rezultat z 2022 r. W tych okolicznościach dominująca pozycja Grupy Cichy-Zasada mogłaby się wydawać absolutnie niepodważalna, chociaż…


…trudno zlekceważyć ambitne ruchy nowego wicelidera – Grupy Plichta. Gigant z Pomorza po latach pogoni wreszcie postawił na swoim, zostawiając w tyle PGD za sprawą przeszło 30-proc. wzrostu. Zgoda, aby doszło do następnej mijanki, firma musiałaby dołożyć do swojego wolumenu kolejne 10 tys. nowych pojazdów. Zwróćmy jednak uwagę na dane historyczne: obecny wynik Plichty (27,6 tys. szt.) już teraz jest lepszy od rezultatu GCZ z roku 2023 r., a kolejny 30-proc. wzrost byłby w stanie zniwelować obecną stratę. Tu w sukurs mogą przyjść właśnie Chińczycy – w listopadzie firma uruchomiła pierwszy wybudowany od podstaw salon BYD, w tym samym czasie działalność rozpoczął największy, według zapewnień dealera, obiekt MG w kraju, zaś na kwiecień zaplanowano otwarcie kolejnego punktu Omody & Jaecoo. A to i tak tylko wycinek wszystkich inwestycji przeprowadzonych przez grupę, bo nie wspomnieliśmy choćby o nowym salonie Audi w Bydgoszczy.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że firmy z dealerskiej elity, sprzedając już niemal co drugi nowy samochód, odpowiadają jedynie za 41 proc. wszystkich autoryzacji. Wnioski mogłyby wydawać się oczywiste – salony z topu działają bardziej efektywnie i w rezultacie sprzedają więcej aut na punkt od konkurencji z dołu. W dużej mierze rzeczywiście tak jest, bo podczas gdy branżowa średnia oscyluje wokół 377 aut na autoryzację, „duzi” dobijają już powoli do „pięćsetki”. Jest jedno ale – jeśli ograniczymy się wyłącznie do pierwszej dziesiątki polskiego rynku, okaże się, że przeciętny wynik w tym zestawieniu to około 451 aut na autoryzację. Czyli nadal sporo, ale jednak wyraźnie mniej. Skąd więc tak okazały rezultat? Głównie za sprawą dealerów, którzy w swoim portfolio mają Toyotę. W tej grupie średnia przebiła bowiem barierę… tysiąca, osiągając poziom 1051 szt., co pozwoliło „toyotowcom” kontynuować dobrą passę z 2020 r., kiedy jako jedyni notowali wzrosty względem poprzednich edycji rankingu.


Ubiegłoroczna lista była zresztą pod tym względem zupełnie wyjątkowa, bo i nie zdarzyło się do tej pory, żeby cały dealerski top niemal solidarnie zakończył zmagania na „czerwono”, czytaj: spadkiem sprzedaży. I chociaż czas pokazał, że covidowy rok 2020 nie był jednorazowym ewenementem, a dopiero początkiem dłuższej serii, której zakończenie trudno przewidzieć, to wygląda na to, że po trudnym okresie początku pandemii większość dealerów zdołała „wrócić do siebie”. Wynik pod kreską zanotowało 15 z 50 uczestników rankingu, ale co ciekawe w tym gronie znalazło się aż czterech przedstawicieli czołowej dziesiątki, nie wyłączając lidera rankingu sprzed roku – Grupy Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive, która zakończyła rok z wynikiem 20 583 sprzedanych aut, o 3,2 proc. niższym niż przed rokiem. Niewielki spadek nie przeszkodził firmie należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady w utrzymaniu pierwszego miejsca, chociaż topniejąca przewaga nad grupą pościgową zapowiada w nadchodzących latach zażartą walkę o miano największego.


Debiut niejedyny, bo po raz pierwszy w czołowej pięćdziesiątce zestawienia witamy również Toyotę Auto Kamiński, dealera z Wrocławia i Konina, który wskoczył na 47. pozycję, oraz Grupę Jaworski (43. miejsce) zajmującą się sprzedażą marek BMW i Toyota. Przed rokiem firma z województwa kujawsko-pomorskiego występowała pod brandem Jaworski Auto, który uwzględniał wyłącznie toyotową część biznesu. Rzutem na taśmę do TOP50 wskoczyła Grupa Auto Fus, zaliczając przy okazji drugi najwyższy wskaźnik wzrostu w całej „pięćdziesiątce”. Nową-starą twarzą na Liście jest natomiast Toyota Bielany, która po nieco słabszym okresie,kiedy prawie wypadła z „setki”, zaczęła w ekspresowym tempie odrabiać straty. Rok temu warszawski dealer awansował o 39 oczek, teraz poprawił rezultat o kolejne 13 miejsc.


Nikogo nie powinien zaskoczyć fakt, że grupą, w której wolumen rósł najszybciej, byli przedstawiciele TOP10. 177,2 tys. aut, które zarejestrowała branżowa czołówka, przełożyło się na 16,05 proc. wzrostu, czyli około 24,5 tys. sztuk.

ZMIANY NA PODIUM

ImageImage

100 firm i grup dealerskich, które sprzedały w 2019 roku ponad 340 tys. nowych aut

Całodniowa konferencja skoncentrowana na szukaniu odpowiedzi na temat przyszłości rynku dealerskiego

Premierowe ogłoszenie Listy TOP50 2019: „na żywo” podczas uroczystej wieczornej gali

Wystąpienie gościa specjalnego prof. Marka Belki – Premiera RP, Ministra Finansów, prezesa Narodowego Banku Polskiego

Na podobny, dwutorowy model działania oparty na jednoczesnym rozwoju marek chińskich oraz brandów tradycyjnych, stawiają także kolejne firmy w zestawieniu. W styczniu 2025 r. PGD RG Motors rozpoczęło sprzedaż Renault oraz Dacii w dawnym obiekcie firmy Dyszkiewicz. W podwarszawskich Falentach Grupa Bemo rozbudowała motoryzacyjne centrum oddane do użytku pod koniec 2023 r. Pierwotnie na powierzchni około 5 tys. m² funkcjonował zintegrowany kompleks salonów z autoryzacjami Stellantisa i Hyundaia, ale jesienią ubiegłego roku „miasteczko” wzbogacił nowy obiekt dedykowany MG oraz markom koncernu Chery.


Grupa Krotoski postawiła na butikowy format w przypadku nowego Volkswagen City Store i można się tylko zastanawiać, w jakim stopniu na decyzję dealera wpłynęła obecność chińskich marek w portfolio – sześciu stacji MG oraz pięciu salonów BYD. W tym samym okresie Grupa PTH, a konkretnie powiązane właścicielsko Asian Automotive Distribution Center, budowała swoją pozycję jako czołowego importera oraz sprzedawcy brandów z Chin. W rezultacie dziś AADC zarządza nad Wisłą działaniami marek: BAIC, DFSK, SWM, Forthing, Hongqi, Bestune i Jetour.

Warto przy tym zwrócić uwagę, że firmy z dealerskiej elity, sprzedając już niemal co drugi nowy samochód, odpowiadają jedynie za 41 proc. wszystkich autoryzacji. Wnioski mogłyby wydawać się oczywiste – salony z topu działają bardziej efektywnie i w rezultacie sprzedają więcej aut na punkt od konkurencji z dołu. W dużej mierze rzeczywiście tak jest, bo podczas gdy branżowa średnia oscyluje wokół 377 aut na autoryzację, „duzi” dobijają już powoli do „pięćsetki”. Jest jedno ale – jeśli ograniczymy się wyłącznie do pierwszej dziesiątki polskiego rynku, okaże się, że przeciętny wynik w tym zestawieniu to około 451 aut na autoryzację. Czyli nadal sporo, ale jednak wyraźnie mniej. Skąd więc tak okazały rezultat? Głównie za sprawą dealerów, którzy w swoim portfolio mają Toyotę. W tej grupie średnia przebiła bowiem barierę… tysiąca, osiągając poziom 1051 szt., co pozwoliło „toyotowcom” kontynuować dobrą passę z 2020 r., kiedy jako jedyni notowali wzrosty względem poprzednich edycji rankingu.


Ubiegłoroczna lista była zresztą pod tym względem zupełnie wyjątkowa, bo i nie zdarzyło się do tej pory, żeby cały dealerski top niemal solidarnie zakończył zmagania na „czerwono”, czytaj: spadkiem sprzedaży. I chociaż czas pokazał, że covidowy rok 2020 nie był jednorazowym ewenementem, a dopiero początkiem dłuższej serii, której zakończenie trudno przewidzieć, to wygląda na to, że po trudnym okresie początku pandemii większość dealerów zdołała „wrócić do siebie”. Wynik pod kreską zanotowało 15 z 50 uczestników rankingu, ale co ciekawe w tym gronie znalazło się aż czterech przedstawicieli czołowej dziesiątki, nie wyłączając lidera rankingu sprzed roku – Grupy Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive, która zakończyła rok z wynikiem 20 583 sprzedanych aut, o 3,2 proc. niższym niż przed rokiem. Niewielki spadek nie przeszkodził firmie należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady w utrzymaniu pierwszego miejsca, chociaż topniejąca przewaga nad grupą pościgową zapowiada w nadchodzących latach zażartą walkę o miano największego.


Debiut niejedyny, bo po raz pierwszy w czołowej pięćdziesiątce zestawienia witamy również Toyotę Auto Kamiński, dealera z Wrocławia i Konina, który wskoczył na 47. pozycję, oraz Grupę Jaworski (43. miejsce) zajmującą się sprzedażą marek BMW i Toyota. Przed rokiem firma z województwa kujawsko-pomorskiego występowała pod brandem Jaworski Auto, który uwzględniał wyłącznie toyotową część biznesu. Rzutem na taśmę do TOP50 wskoczyła Grupa Auto Fus, zaliczając przy okazji drugi najwyższy wskaźnik wzrostu w całej „pięćdziesiątce”. Nową-starą twarzą na Liście jest natomiast Toyota Bielany, która po nieco słabszym okresie,kiedy prawie wypadła z „setki”, zaczęła w ekspresowym tempie odrabiać straty. Rok temu warszawski dealer awansował o 39 oczek, teraz poprawił rezultat o kolejne 13 miejsc.


100 firm i grup dealerskich, które sprzedały w 2019 roku ponad 340 tys. nowych aut

Całodniowa konferencja skoncentrowana na szukaniu odpowiedzi na temat przyszłości rynku dealerskiego

Premierowe ogłoszenie Listy TOP50 2019: „na żywo” podczas uroczystej wieczornej gali

Wystąpienie gościa specjalnego prof. Marka Belki – Premiera RP, Ministra Finansów, prezesa Narodowego Banku Polskiego

REKORDZIŚCI I DEBIUTANCI

Warto przy tym zwrócić uwagę, że firmy z dealerskiej elity, sprzedając już niemal co drugi nowy samochód, odpowiadają jedynie za 41 proc. wszystkich autoryzacji. Wnioski mogłyby wydawać się oczywiste – salony z topu działają bardziej efektywnie i w rezultacie sprzedają więcej aut na punkt od konkurencji z dołu. W dużej mierze rzeczywiście tak jest, bo podczas gdy branżowa średnia oscyluje wokół 377 aut na autoryzację, „duzi” dobijają już powoli do „pięćsetki”. Jest jedno ale – jeśli ograniczymy się wyłącznie do pierwszej dziesiątki polskiego rynku, okaże się, że przeciętny wynik w tym zestawieniu to około 451 aut na autoryzację. Czyli nadal sporo, ale jednak wyraźnie mniej. Skąd więc tak okazały rezultat? Głównie za sprawą dealerów, którzy w swoim portfolio mają Toyotę. W tej grupie średnia przebiła bowiem barierę… tysiąca, osiągając poziom 1051 szt., co pozwoliło „toyotowcom” kontynuować dobrą passę z 2020 r., kiedy jako jedyni notowali wzrosty względem poprzednich edycji rankingu.


Ubiegłoroczna lista była zresztą pod tym względem zupełnie wyjątkowa, bo i nie zdarzyło się do tej pory, żeby cały dealerski top niemal solidarnie zakończył zmagania na „czerwono”, czytaj: spadkiem sprzedaży. I chociaż czas pokazał, że covidowy rok 2020 nie był jednorazowym ewenementem, a dopiero początkiem dłuższej serii, której zakończenie trudno przewidzieć, to wygląda na to, że po trudnym okresie początku pandemii większość dealerów zdołała „wrócić do siebie”. Wynik pod kreską zanotowało 15 z 50 uczestników rankingu, ale co ciekawe w tym gronie znalazło się aż czterech przedstawicieli czołowej dziesiątki, nie wyłączając lidera rankingu sprzed roku – Grupy Cichy-Zasada | Sobiesław Zasada Automotive, która zakończyła rok z wynikiem 20 583 sprzedanych aut, o 3,2 proc. niższym niż przed rokiem. Niewielki spadek nie przeszkodził firmie należącej do Mirosława Cichego i Sobiesława Zasady w utrzymaniu pierwszego miejsca, chociaż topniejąca przewaga nad grupą pościgową zapowiada w nadchodzących latach zażartą walkę o miano największego.


Debiut niejedyny, bo po raz pierwszy w czołowej pięćdziesiątce zestawienia witamy również Toyotę Auto Kamiński, dealera z Wrocławia i Konina, który wskoczył na 47. pozycję, oraz Grupę Jaworski (43. miejsce) zajmującą się sprzedażą marek BMW i Toyota. Przed rokiem firma z województwa kujawsko-pomorskiego występowała pod brandem Jaworski Auto, który uwzględniał wyłącznie toyotową część biznesu. Rzutem na taśmę do TOP50 wskoczyła Grupa Auto Fus, zaliczając przy okazji drugi najwyższy wskaźnik wzrostu w całej „pięćdziesiątce”. Nową-starą twarzą na Liście jest natomiast Toyota Bielany, która po nieco słabszym okresie,kiedy prawie wypadła z „setki”, zaczęła w ekspresowym tempie odrabiać straty. Rok temu warszawski dealer awansował o 39 oczek, teraz poprawił rezultat o kolejne 13 miejsc.


Pełna wersja tekstu poświęconego Liście TOP50 (a także klasyfikacja pretendentów, czyli firm z miejsc 51.-75.) w najnowszym, marcowym numerze miesięcznika „Dealer”.

Analizując Listę TOP50, każdorazowo prezentujemy ponadto: firmy, które wyróżniły się najwyższą dynamiką wzrostu; dealerów, którzy wrócili do czołówki po krótszym lub dłuższym rozbracie; oraz grupy obecne w gronie największych po raz pierwszy. W tegorocznym zestawieniu sprawa było o tyle prostsza, że w przypadku jedynego debiutanta wymienione czynniki występowały „w pakiecie”. Mowa o firmie Dynamica, najstarszym polskim dealerze Seata, który jeszcze do niedawna w swoich salonach oferował tylko Kię oraz Cuprę. Od tego czasu grupa obecna w Krakowie

Jedynemu debiutowi w zestawieniu towarzyszyły trzy powroty, za którymi kryją się jednak zupełnie inne historie. W przypadku sklasyfikowanej na 49. lokacie firmy BMW Sikora rozbrat z czołówką trwał zaledwie 12 miesięcy, zaś awans w tabeli wynikał głównie z organicznych wzrostów.


Zgoła inaczej przedstawia się sytuacja dwóch dealerów historycznie związanych z Grupą Volkswagen – G&G Auto oraz Zimny Auto. Po rozpadzie Grupy Autorud i postpandemicznych problemach z dostępnością pojazdów G&G, mimo wejścia do Lublina, przez kilka lat nie było w stanie wrócić do wcześniejszej formy. Z wyzwaniami zmagało się także Zimny Auto, które w kolejnych odsłonach zestawienia zanotowało jednak serię awansów. Można bezpiecznie założyć, że w obu przypadkach o powrocie do elity zadecydowały po części lepsze wyniki marek Grupy VW. Ale jest też druga strona medalu – zarówno G&G Auto, jak i Zimny Auto wzbogaciły się ostatnimi czasy o brandy należące do Chery Automobile, zaś w przypadku tej ostatniej firmy o miejscu w pięćdziesiątce przesądziło zaledwie… 17 sztuk (3277 aut). Tak wysokiej bariery wejścia na Listę branża jeszcze nie notowała.

Chcesz pogratulować dealerom

z najlepszej „pięćdziesiątki”?


Skomentować albo udostępnić

Listę TOP50?


ZOBACZ RANKING NAJWIĘKSZYCH DEALERÓW

W POLSCE W NASZYCH MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

i Warszawie potroiła markową reprezentację, dokładając do oferty brandy BAIC, Chery, Omoda & Jaecoo, BYD, Geely i GAC, do których już w 2026 r. dołączył także Exlantix. Na efekty nie trzeba było długo czekać – w 2025 r. Dynamica zwiększyła sprzedaż o 60 proc., przeskakując na 39. miejsce w rankingu (19 pozycji w górę).

PATRONI OGŁOSZENIA LISTY SAMOCHODÓW NOWYCH

Image Image

Obserwuj nas na:

ul. Komitetu Obrony Robotników 56

02-146 Warszawa